Korespondencja z Brukseli
Choć niepotwierdzone oficjalnie, to jednak powszechnie oczekiwane było przybycie prezydenta Ukrainy na szczyt UE, gdzie mają zapaść kluczowe decyzje odnośnie do akcesji Ukrainy do UE. W czwartek rano okazało się jednak, że do wizyty nie dojdzie. — Uznaliśmy, że byłoby to kontrproduktywne — mówi nieoficjalnie unijny dyplomata. Nie dojdzie też więc do planowanego dwustronnego spotkania z Donaldem Tuskiem, dla którego jest to pierwszy szczyt po zaprzysiężeniu nowego rządu.
Zełenski nie przyjedzie, żeby nie prowokować Viktora Orbána, który blokuje zarówno decyzję o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, jak i o zatwierdzeniu 50 mld euro pomocy finansowej dla tego kraju na najbliższe cztery lata. Dla pozostałych przywódców poparcie obu decyzji jest niepodważalnym priorytetem. Podkreślali, że tego potrzebuje nie tylko Ukraina, żeby mogła przetrwać wojnę z Rosją. Ale też UE, żeby bronić się przed rosyjskim zagrożeniem. — W grę wchodzi nasze bezpieczeństwo i nasza wiarygodność — powiedział przed wejściem na szczyt Petteri Orpo, premier Finlandii. Do podjęcia decyzji potrzebna jest jednomyślność, której zagraża weto Orbána. — Jak pokażemy brak jedności, to wykorzystają to ci, którzy chcą nam zagrozić. To będzie miało skutki dla bezpieczeństwa naszego kontynentu — mówił Alexander De Croo, premier Belgii.
Szczyt UE może się przeciągnąć. Viktor Orbán musi wyjść z twarzą
Wielu podkreślało, że to jeden z najważniejszych szczytów UE w ostatnich latach, ale — mimo twardej postawy Orbána — widać było determinację, żeby doprowadzić do porozumienia. Sam węgierski premier podkreślał, że nie jest przeciwnikiem rozszerzenia, ale musi być ono zgodne z prawem i oparte na faktycznych osiągnięciach kraju. — Komisja Europejska postawiła Ukrainie 7 warunków dla rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych. Sama Komisja twierdzi, że wypełnione zostały cztery. Jak będą wypełnione wszystkie, to wróćmy do dyskusji — powiedział. Bruksela przyznaje, że są jeszcze pewne luki, ale zakłada, że do marca — kiedy faktycznie miałyby rozpocząć się negocjacje — zostaną one wypełnione, bo Ukraina cały czas dokonuje postępu. A teraz potrzebuje po prostu sygnału o bezwarunkowym wsparciu ze strony UE.
Czytaj więcej
To było ważne exposé, o tyle trudne, żeby było porywające, że i znamy człowieka, i znamy tematy. Ale mnie ono usatysfakcjonowało - mówił w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Kwaśniewski mówił też o tym w jakiej sytuacji zewnętrznej Donald Tusk przejmuje władzę.
Dyplomaci, z którymi nieoficjalnie rozmawiała “Rzeczpospolita”, nie są jednoznacznie pesymistyczni, choć wskazują, że rozmowy na pewno nie będą łatwe, a szczyt może się przeciągnąć poza piątek. — Skoro sprawy są ważne, a chodzi przecież o pieniądze i rozszerzenie, to decyzje muszą być poprzedzone odpowiednią dawką dramatu — mówi jeden z nich. Inny wskazuje, że może znaleźć zapisy dotyczące rozszerzenia, które pozwoliłyby Orbánowi wyjść z twarzą z tego sporu. Np. podkreślenie, że zgoda jest warunkowa i że do marca Ukraina musi wypełnić pozostałe warunki.