To było dwadzieścia pięć lat temu.
Dwadzieścia pięć lat temu George W. Bush uderzył bez planu w Afganistan i Irak. Podobnie Donald Trump zrobił z Iranem.
To miał być kolejny niezwykły dzień w redakcji „Rzeczpospolitej” przy Placu Starynkiewicza w Warszawie – bo w gazecie codziennej nie ma zwykłych dni. Ale tragedia w Ameryce przerosła wszystko. Gdy dzień się kończył i późno w nocy wychodziliśmy z redakcji, byliśmy zdruzgotani i wycieńczeni. Ale dumni z gazety, którą właśnie zrobiliśmy.
Jestem tak stary, że pamiętam, jak w styczniu 2006 r. ówczesny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro przyprowadził do Jarosława Kaczyńskiego prokuratora Wojciecha Miłoszewskiego, by mu zreferował jedną z prowadzonych spraw.
Od 11 września przedsiębiorcy muszą stosować przepisy dotyczące raportowania podatności i incydentów bezpieczeństwa.