Bartoszewski: Kupowanie samolotów F-35 może być wyrzucaniem pieniędzy w błoto

Musimy zmierzyć się z faktem, że nasza pozycja geopolityczna drastycznie zmieniła się po 24 lutego - mówił Władysław Teofil Bartoszewski, poseł PSL, w rozmowie z Michałem Kolanko, pytany o to, jakie wyzwania stoją przed polską polityką zagraniczną.

Publikacja: 25.10.2022 12:17

Władysław Teofil Bartoszewski

Władysław Teofil Bartoszewski

Foto: TV.RP.PL

Bartoszewski został zapytany o to, czy przyszły rząd będzie kontynuował politykę zagraniczną poprzedniego rządu, m.in jeśli chodzi o pozyskiwanie sprzętu wojskowego.

- Jakikolwiek rząd nie powinien drastycznie zmieniać umów, które są zawarte przez poprzednika. Mieliśmy niedobry przykład zerwania umowy na helikoptery Caracal, takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Pewne korekty mogą być konieczne, ale podchodziłbym do tego ostrożnie. Uważam, że zobowiązania należy wykonywać. Kierunek jest ogólnie słuszny. Można się zastanawiać nad słusznością pewnych rozwiązań, jak np. kupno samolotów F-35 może być wyrzuceniem pieniędzy w błoto, ponieważ nie mamy odpowiedniej infrastruktury - zaznaczył polityk.

Nie możemy powtarzać jak mantry, że wystarczy nam współpraca z UE i Stanami Zjednoczonymi

Władysław Teofil Bartoszewski, poseł PSL

Zdaniem posła "pozycja Niemiec została znacznie drastycznie naruszona, bo straciły wiarygodność".

- Oczywiście można udawać, że tak nie jest, tak jak kanclerz Olaf Scholz, ale opozycja niemiecka widzi to już zupełnie inaczej. Odmiennie wygląda również pozycja Francji. To przyszłe wyzwanie, które stoi przed naszą kadrą, która będzie się zajmować polityką zagraniczną po wyborach - podkreślił parlamentarzysta.

Czytaj więcej

Angela Merkel broni decyzji o zakupie rosyjskiego gazu. "Słuszna w tamtym czasie"

Bartoszewski został następnie zapytany o to, jakie powinny być cele polskiej polityki zagranicznej.

- Musimy zmierzyć się z faktem, że nasza pozycja geopolityczna drastycznie zmieniła się po 24 lutego. Nagle staliśmy się - razem z trójką państw z tzw. Trójmorza - w centrum uwagi Stanów Zjednoczonych i anglosaskich sojuszników. W związku z tym należy spojrzeć na politykę zagraniczną w tym kontekście i przygotować się na nowe warunki. Nie możemy powtarzać jak mantry, że wystarczy nam współpraca z UE i Stanami Zjednoczonymi. Trzeba spojrzeć jak dokładnie ma wyglądać ta współpraca - stwierdził polityk.

Bartoszewski został zapytany o to, czy przyszły rząd będzie kontynuował politykę zagraniczną poprzedniego rządu, m.in jeśli chodzi o pozyskiwanie sprzętu wojskowego.

- Jakikolwiek rząd nie powinien drastycznie zmieniać umów, które są zawarte przez poprzednika. Mieliśmy niedobry przykład zerwania umowy na helikoptery Caracal, takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Pewne korekty mogą być konieczne, ale podchodziłbym do tego ostrożnie. Uważam, że zobowiązania należy wykonywać. Kierunek jest ogólnie słuszny. Można się zastanawiać nad słusznością pewnych rozwiązań, jak np. kupno samolotów F-35 może być wyrzuceniem pieniędzy w błoto, ponieważ nie mamy odpowiedniej infrastruktury - zaznaczył polityk.

Polityka
Powódź w Polsce. Bogdan Zdrojewski: W niektórych miejcach zrobiono za mało, w niektórych - za dużo
Polityka
Prokuratura wznawia dochodzenie w sprawie „plecaków Beaty Kempy”
Polityka
Beata Kempa została nowym doradcą prezydenta Andrzeja Dudy
Polityka
Rewolucja informatyczna w Senacie. Będą nowe maszynki dla senatorów
Materiał Promocyjny
Wpływ amerykańskich firm na rozwój polskiej gospodarki
Polityka
Wraca temat CPK. W środę złożenie podpisów pod ustawą